Pielgrzymi oddają cześć Matce Boskiej Częstochowskiej

KOPIA_OBRAZU_MATKI_BOSKIEJ_CZESTOCHOWSKIEJ

Dziś w Kościele obchodzimy uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Jako wydawnictwo rodem z Częstochowy chcieliśmy przedstawić wam krótką historię cudownego obrazu, znajdującego się w klasztorze jasnogórskim. Ikona ta bowiem przyciąga do naszego miasta prawie dwa miliony wiernych każdego roku!

Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej osnuty jest legendą, według której autorem dzieła jest sam św. Łukasz Ewangelista. Podobno ikona została namalowana na desce stołu służącego Najświętszej Rodzinie. Następnie obraz przebył daleką drogę z Jerozolimy do Konstantynopola, by trafić na Ruś. Podczas wojny prowadzonej na Rusi przez wojska Ludwika Węgierskiego, książę Rusi Lew Halicki ukrył obraz na zamku w Bełzie. Gdy Ludwik zdobył te tereny ustanowił ich namiestnikiem księcia opolskiego Władysława. Książę planował przetransportować obraz na Śląsk, jednak podczas podróży napotkał na przeszkodę. W okolicach Częstochowy konie nie chciały ruszyć z miejsca. Inna wersja legendy podaje, iż podczas odpoczynku u podnóża kościółka na Jasne Górze, Matka Boża miała Władysławowi przekazać swoją wolę, iż w tym miejscu właśnie chce pozostać. Tak czy inaczej, Władysław miał wtedy złożyć przysięgę, że wybuduje kościół i umieści w nim obraz, a ponadto wybuduje klasztor. Przysięgi swej dotrzymał. Historia ta, zawarta jest w najstarszym rękopisie, którego odpis znaleźć można w jasnogórskim archiwum.

Chociaż legenda obrazu jawi się pięknie, to jednak zdaniem specjalistów niewiele ma ona wspólnego ze stanem faktycznym. Prawdziwe pochodzenie i czas powstania obrazu wciąż pozostają przedmiotem dyskusji naukowców. Najbardziej wiarygodna historia mówi, że dzieło trafiło na Jasną Górę w sierpniu 1384 r. jako podarunek dla Paulinów, których dwa lata wcześniej do małej wsi pod Kłobuckiem sprowadził Władysław Opolczyk. Do dziś nie wiadomo, czy sam klasztor faktycznie powstał, by chronić obraz Matki Bożej.
Wiadomo natomiast, że gdy ikona pojawiła się na Jasnej Górze, to była już otoczona kultem i czcią. Już wtedy przypisywano jej wiele cudów. Wieść o jej niezwykłej mocy rozchodziła się coraz dalej, sprawiając, iż klasztor stał się przede wszystkim maryjnym sanktuarium. Jan Długosz w swoich kronikach pisał, że dzieło czczone było nie tylko w Polce, ale również w krajach sąsiednich.

W 1430 r. doszło do zniszczenia obrazu. Dokonali tego rabusie z Czech, Moraw oraz Śląska. Napad na Jasną Górę, rabunkowy i obrazoburczy, miał też wydźwięk polityczny – biorący w nim udział kniaź Ostrogski z Wołynia dążył do skłócenia króla Jagiełły z jego braćmi i wszczęcia wojny. Złoczyńcy zamordowali wówczas kilku Paulinów, ogołocili wizerunek Matki Bożej z wotów oraz ozdób i przebili twarz Madonny mieczem, rozbili obraz na trzy części, po czym porzucili ikonę w pobliżu dzisiejszego kościoła pw. św. Barbary.
Zniszczony obraz przetransportowano do Krakowa, gdzie został sklejony i odrestaurowany. Ówczesnym konserwatorom nie udało się jednak pokryć malowidła farbami temperowymi, gdyż było ono wykonane techniką woskową tzw. enkaustyką. Zdecydowano więc na oryginalne deski nałożyć nowe płótna i przemalować wizerunek według rysunku widocznego na starych płótnach. Kawałki płótna oryginalnego pozostawiono pod nowym. To właśnie ten wizerunek do dziś podziwiamy w jasnogórskiej kaplicy. Śladem po barbarzyńskim czynie husytów są blizny widoczne na policzku Matki Bożej. Pomimo starań specjalistów nie udało się ich zamalować.

Podania głoszą, ze obraz został przeniesiony z Krakowa na Jasną Górę w uroczystej pieszej pielgrzymce. Dodatkowo ozdobiono go pięcioma srebrnymi i pozłacanymi blachami, które wypełniały tło ikony. Przedstawiają one najważniejsze sceny z życia Chrystusa. Po restauracji malowidła jego kult zaczął się nasilać i Częstochowa stała się jednym z bardziej znanych sanktuariów w Europie Środkowej. Spowodowało to budowę dużego kościoła na Jasnej Górze.

Kolejnym wydarzeniem, którego „świadkiem” był cudowny obraz Matki Bożej był potop szwedzki. Zakonu broniło około 200 ludzi, którzy stanęli naprzeciw 3 tysiącom żołnierzy dowodzonym przez Burcharda Müllera. Obroną Częstochowy kierował przeor Augustyn Kordecki. Oblężenie trwało 40 dni, od 18 listopada do nocy z 26 na 27 grudnia 1655 r. Wojska szwedzkie poniosły dotkliwe straty. Udana obrona Jasnej Góry miała dla Polaków wielkie moralne znaczenie. 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz złożył uroczyste ślubowanie w katedrze lwowskiej, poddał kraj pod władzę Matki Bożej. Specjalny akt prawny ogłosił wybór Maryi Panny na Królową i Opiekunkę Polski.

Następstwem tych wydarzeń była ogromna uroczystość związana z koronacją ikony Matki Bożej, która odbyła się 8 września 1717 r. Była to pierwsza papieska koronacja cudownego obrazu. Do Częstochowy przybyło około 200 tysięcy pielgrzymów, liczba w owych czasach niespotykana. Obrzęd ten był bardzo symboliczny – uznano go za ukoronowanie Matki Bożej na Królową Polski. Decyzję o tym podjął papież Klemens XI, a samego aktu dokonał biskup chełmski Krzysztof Szembek. Była to pierwsza, ale nie ostatnia koronacja. Kolejne miały miejsce w 1910 r. (wtedy koronę ufundował papież Pius X) czy w 1966 r. w ramach obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Ostatnia koronacja miała miejsce w 2005 r. a fundatorem korony był papież św. Jan Paweł II. Wydarzenie odbyło się 26 sierpnia, czyli w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, święta, które w 1904 r. dla Jasnej Góry i diecezji włocławskiej wyznaczył Pius X, a na cały Kościół polski rozszerzył Pius XI, ustanawiając w 1931 r. 26 sierpnia jako dzień obchodzenia święta.

Papież Franciszek na Jasnej Górze

IMG_3090
W drugi dzień wizyty w naszej Ojczyźnie, papież Franciszek odwiedził sanktuarium na Jasnej Górze. Jest to szczególne miejsce dla polskiego Kościoła i dla naszego narodu. W tym miejscu zostały złożone Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego napisane przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, tu też odbyły się główne uroczystości 1000-lecia Chrztu Polski. W duchowej stolicy naszego kraju, jakim jest Jasna Góra, Ojciec Święty Franciszek odprawił Mszę Świętą, która była dziękczynieniem za 1050. rocznicę chrztu Polski.

IMG_3191
IMG_3117
Po przybyciu do Częstochowy papież został przywitany m.in. przez metropolitę częstochowskiego abp. Wacława Depo, przewodniczącego episkopatu Stanisława Gądeckiego oraz przedstawicieli miejscowych władz. Następnie papież skierował się do Kaplicy Cudownego Obrazu, gdzie modlił się przed Ikoną Matki Bożej. Przykładem swoich poprzedników, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, również Ojciec Święty Franciszek złożył złota różę na ołtarzu.

IMG_3038
IMG_3118
Papież został gorąco przyjęty przez wiernych. Przejechał papamobilem między sektorami, w których zgromadzeni byli uczestnicy spotkania, dla wielu było to dojmujące przeżycie, nie często można spotkać Biskupa Rzymu. Kilka tysięcy ludzi wypełniło jasnogórskie błonia, okoliczne parki oraz Aleje Najświętszej Maryi Panny, arterię wiodącą ku klasztorowi jasnogórskiemu, aby móc wraz z Ojcem Świętym pomodlić się i podziękować za 1050 lat chrześcijaństwa w naszym kraju. W Eucharystii uczestniczyli również przedstawiciele najwyższych władz Polski z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło na czele. Mszę Świętą koncelebrowali polscy biskupi oraz setki kapłanów. U boku papieża stali m.in. metropolita częstochowski abp Wacław Depo, prymas Polski abp Wojciech Polak oraz nuncjusz apostolski w Polsce Celestino Migliore. Na wstępie została odśpiewana najstarsza polska pieśń religijna Bogurodzica, co pięknie nawiązywało do dziękczynienia za 1050 lat chrześcijaństwa w Polsce.

IMG_3117
IMG_3216
W homilii Ojciec Święty zaznaczył, że „Znamienne jest, że obecna rocznica chrztu waszego narodu zbiega się dokładnie z Jubileuszem Miłosierdzia” powiedział także: „Wasz naród pokonał na swej drodze wiele trudnych chwil w jedności. Niech Maryja (…) zaszczepi pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości i stworzenia komunii ze wszystkimi”, życzył także zgromadzonym wiernym „działać w małości i w bliskości towarzyszyć, z prostym i otwartym sercem”.

IMG_3017
IMG_3011
Papież otrzymał w prezencie krzyż wykonany z dębu pochodzącego z czasów Mieszka I, tak wiekowego, jak chrześcijaństwo w naszej Ojczyźnie.

Po Mszy Świętej papież odleciał śmigłowcem do Krakowa, gdzie spotkał się z młodzieżą, biorącą udział w Światowych Dniach Młodzieży.